|
Strona główna Wstecz Nowości Znajdź ex-ŚJ Linki
| |
Bydgoszcz
08.12.2003
Do
Zboru Świadków Jehowy, Bydgoszcz – XXXXXX*.
Kochani Bracia.
Poznałem was wszystkich kilka lat temu kiedy to z poczucia miłości do
prawdy i Boga Prawdziwego podobnie jak wy postanowiłem dołączyć do zboru
Świadków Jehowy i trwać w nim wielbiąc naszego stwórcę całym moim
sercem.
Nie ulega żadnej wątpliwości i zapewniam was o tym, iż czas spędzony pośród
was okazał się jak do tej pory najowocniejszy dla mnie i mojego ducha w
dotychczasowym życiu. Spotkałem się także z wspaniałymi i szczerymi ludźmi
gotowymi trwać w Bogu i przejawiających miłość i zbożne oddanie. Spotkało
mnie wiele dobrego, gdyż dzięki konkretnym braciom i siostrom z naszego
zboru mogłem się budować i rozwijać duchowo. Z tej samej gorliwości dla
Pana naszego Jezusa Chrystusa, Jego nauki, z której stałem się członkiem
zboru, dzisiaj muszę go opuścić. Nie sposób na łamach tego listu opisać,
dlaczego i z jakich konkretnie powodów. Przestrzeżony słowami Apostoła Pawła
z Listów: 1 Kor. 8 rozdziału oraz Rzym. 14 rozdziału, powiem jedynie, iż z
powodu konfliktu mojego sumienia, który to widoczny był i jest dla was choćby
w postaci nie zgłaszania się na zebraniach, opuszczaniu ich, nie głoszeniu
od drzwi do drzwi. Ktoś z was może powie, iż przez te ostatnie prawie dwa
lata duchowo chorowałem, niemniej uważam, że zgłębiając nauki i prosząc
w modlitwie o zrozumienie, o ducha prawdy, jedynie: „Badałem czy tak się
rzeczy mają” - do czego przecież jak sami wiecie zachęca Pismo.
Niemniej zapewniam was bracia, iż mam miłość dla Boga naszego i Jego syna
Jezusa Chrystusa jak i do prawdy. Z tego ostatniego powodu nie mogę pewnych
nauk głosić i rozpowszechniać bliźnim jako Świadek Jehowy.
Piszę to po to, abyście wiedzieli, iż opuszczając zbór nie odwracam się
od tego co święte, ani od wiary w zbawienie dusz naszych, ani od tego co
przygotował Sprawiedliwy Bóg dla tych, którzy GO miłują. Niemniej obecne
zrozumienie słowa Naszego Pana nie pozwala mi świadomie dalej trwać w wielu
naukach Świadków Jehowy. Nie chcąc grzeszyć przeciwko własnemu sumieniu,
czynić wbrew sobie rzeczy, które nie są z mojego punktu widzenia słuszne,
zdecydowałem się odejść od zboru.
Zwyczajem Pawłowym, zawartym w każdym Jego liście, który to Paweł
utwierdził mnie w wielu przekonaniach, za co jestem mu wdzięczny teraz i w
życiu przyszłym, pozdrawiam Was
Całym sercem moim. Niech was prowadzi Bóg Ojciec Wszechmogący a Łaska Pana
naszego Jezusa Chrystusa niech Was nie opuszcza.
Mariusz Z.
P. S.
Kochani Bracia Starsi.
Świadom waszej miłości do członków zboru, jak i szacunku jakim darzycie
każdego brata i bliźniego z osobna, usilnie was proszę abyście odczytali mój
list do braci oficjalnie, aby mój wizerunek i intencje z jakich opuszczam zbór
były powszechnie znane. Wiem, że macie troskę o jedność zboru, dlatego
starałem się wszystko napisać w sposób jak najkrótszy i dający choć częściowy
obraz mojej decyzji. Ponieważ włożyłem w niego sporo trudu jak i kilka łez,
pragnąłbym aby był odczytany słowo w słowo, a nie w skrócie czy
sparafrazowany. Wiecie sami jak wielkie ma znaczenie „właściwe
dobranie słów” i jak przestawienie ich kolejności czy zastąpienie
ich zamiennikami, powiązaniami, zaciera zrozumienie i myśl autora. Będę
wdzięczny za waszą wyrozumiałość i spełnienie mojej prośby.
Jeszcze raz Pozdrawiam
Mariusz Z.
Kontakt z
Mariuszem Z.: kaznodzieya@poczta.fm
|